facebook

ul. Rzeźbiarska 46
04-620 Warszawa

KANCELARIA ZŁÓŻ OFIARĘ

Kategoria: Felietony

Dlaczego potrzebujesz Ducha Świętego? 0

Dlaczego potrzebujesz Ducha Świętego?

Dlaczego potrzebujesz Ducha Świętego?

Dziwny  jest ten świat – jak śpiewał Czesław Niemen. Niby uporządkowany, a tyle w nim chaosu na każdym poziomie (politycznym, społeczno-kulturowym, ekonomicznym, międzyosobowym, emocjonalnym, duchowym….). Niby coraz bardziej światły na skutek coraz to nowych odkryć naukowych, a jednak wielu ludzi ma nie lada kłopot, aby określić własną tożsamość (kim jestem, skąd przychodzę, dokąd zmierzam). Niby taki logiczny, przyczynowo-skutkowy, przewidywalny (przecież każdy z nas mniej lub bardziej lubi planować przyszłość i wiedzieć, kontrolować) a mimo to lgniemy do tego, co tajemnicze, co za zasłoną ( i tak jedni „lądują” np. u Jezusa na Stadionie, a inni, powiedzmy, u wróżki albo bioenergoterapeuty). Na to zagubienie i mgłę w jakiej pogrąża nas cywilizacja śmierci jest tylko jedna odpowiedź i jeden ratunek. Bóg. Trójca. Osoba i relacja. Ojciec. Syn. I Duch Święty. (więcej…)

Dzień skupienia Odnowy w Duchu Świętym 0

Dzień skupienia Odnowy w Duchu Świętym

Dzień Skupienia

Na sobotę 28 kwietnia 2018r. zaplanowaliśmy dla naszej wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Veni Creator” dzień skupienia w Sulejówku w Domu Generalnym Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. (Zgromadzenie sióstr bezhabitowych założone przez bł. Honorata Koźmińskiego w czasach zaborów). (więcej…)

Piękny trud czyli „Prosta modlitwa, która zmienia życie” Jima Manneya 0

Piękny trud czyli „Prosta modlitwa, która zmienia życie” Jima Manneya

Piękny trud czyli „Prosta modlitwa, która zmienia życie” Jima Manneya

Dzisiaj naprawdę dużo mówi się o samorozwoju, o integracji ducha, umysłu i ciała Co niektórzy dołączają do tego duszę, ponieważ ich perspektywa zakłada istnienie Istoty Wyższej, Boga. Jednak moje wrażenie po przejrzeniu wielu propozycji dotyczących rozwoju osobistego jest takie, że skupia się on całkowicie na naszym ego. To my jesteśmy centrum naszego wszechświata. Służymy sobie i swojemu samozadowoleniu. Może przebiegacie teraz w myślach piramidę Maslowa. Na samym szczycie znajduje się potrzeba transcendencji, a więc przekraczania siebie. A więc jednak nie własne ego? Gdzieżby tam. Owszem przekraczamy siebie, ale w poszukiwaniu naszego wyższego, idealnego ja. Zdarza się, że owo transcendowanie ma prowadzić do spotkania Istoty Wyższej, ale znów po to, aby ubóstwić mnie samego. „Będziecie jak bogowie…” ssszepce wąż do Ewy na początku Księgi Rodzaju. Taki program samodoskonalenia przeniknął też do antropologii chrześcijańskiej i nazywa się ewangelią sukcesu czyli: słuchaj Boga, w zamian będzie Ci się powodzić na każdej płaszczyźnie. Pozostajemy skupieni na sobie, Boga sprowadzając do dżina z lampy. A jak nawali, to się obrazimy, no bo my mamy potrzebę a On możliwości, więc czemu nie realizuje naszego przemyślanego planu na rzecz wiecznej szczęśliwości tu na ziemi? Ja się nie wyzłośliwiam. Przez wiele lat żyłam wg tej filozofii, choć jednocześnie uważałam się za dobrą katoliczkę. Tak naprawdę stale walczyłam z Bogiem o moje cenne szczęście doczesne. Jak Jakub chciałam Jego błogosławieństwa, ale na szeroką i wygodną drogę wiodącą do otchłani. Przyniosło mi to bardzo wiele bólu i cierpienia. Aż wreszcie, nie bez oporu, uznałam Prawdę: życie jest trudne, a życie chrześcijanina w szczególności, bo Droga jest wąska i stroma; życie jest też piękne, ponieważ, jak powiedział św. Ignacy Loyola – człowiek żyje po to, aby Pana Boga swego chwalił, Jemu służył  i przez to duszę swoją zbawił. To tyle jeśli chodzi o sens życia J. Dopóki szukałam samozaspokojenia i samozadowolenia, te słowa wydawały mi się wyjątkowo mdłe. A dziś, kiedy idąc za słowami św. Augustyna złożyłam swoje życie w Bogu i Jemu zawierzyłam, zaczęłam doświadczać, że szukanie Jego Chwały, Jego Woli i śladów Jego Obecności w mojej nie zawsze pobożnej codzienności wnosi w moje życie piękno, którego nie umiałabym sobie wyobrazić. Na te drogę zapraszam i Was wraz z rachunkiem sumienia metodą św. Ignacego. (więcej…)

Droga nr 77 czyli….. 0

Droga nr 77 czyli…..

Droga nr 77 czyli…..

Wchodźcie prze ciasną bramę, bo szeroka jest brama i przestronna droga, która prowadzi do zguby i liczni są ci, którzy tędy wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, i jakże nieliczni są ci, którzy ją znajdują!

                                                                                                                                                                            Mt 7, 13-14

Ten rok nam nie odpuszcza. Dopiero co pozbieraliśmy się po sylwestrze, a tu już koniec karnawału, tłustoczwartkowe święto pączka i bach! Środa Popielcowa z wezwaniem do nawrócenia i przemiany. Co za dynamiczny rytm! A mówią, że świat biegnie do przodu, trudno nadążyć i przydałoby się mniej pośpiechu a więcej refleksji. Może to jednak nie tak źle. Zanim bowiem nasze postanowienia noworoczne zdążą na dobre ostygnąć, możemy przekuć je na postanowienia wielkopostne. Nie poddajemy się 🙂 Z drugiej strony, Wielki Post jest czasem szczególnych postanowień, jako że zwykle mają one jakiś związek z tym, co niekoniecznie dobrze nam się kojarzy – umieraniem dla grzechu. Staramy się więc mniej lub bardziej opornie przyznawać się do naszych występków, przepraszać za nie Jezusa na krzyżu, pamiętając, że Jego Święte Rany to straszny skutek naszych przewinień. Potrzebujemy nawrócenia. (więcej…)

Idzie nowe czyli „Zachować ufność. Jak sobie radzić w trudnych chwilach na podstawie ośmiu historii biblijnych” Oliviera Belleila 0

Idzie nowe czyli „Zachować ufność. Jak sobie radzić w trudnych chwilach na podstawie ośmiu historii biblijnych” Oliviera Belleila

Idzie nowe czyli „Zachować ufność. Jak sobie radzić w trudnych chwilach na podstawie ośmiu historii biblijnych” Oliviera Belleila

Nie tak dawno, bo dopiero dwa lata temu, dowiedziałam się o istnieniu fenomenu zwanego blue Monday, przypadający na trzeci poniedziałek stycznia. Jest to najbardziej depresyjny dzień roku, wyliczany matematycznie na podstawie czynników meteorologicznych, ekonomicznych i psychologicznych. Nietrudno się domyślić, że zjawisko to ma związek z początkiem często tak bardzo antycypowanego przez nas nowego roku. Nie dalej jak w grudniu cieszyliśmy się „magią ciepłych, rodzinnych świąt” i robiliśmy postanowienia noworoczne, często podszyte naiwną wiarą, że po 1 stycznia coś się nagle zmieni, będzie znacznie lepiej, ona w końcu schudnie, on nareszcie rzuci tę robotę pod dyktando psychopatycznego szefa i założy własny, dochodowy interes. Niewykluczone, że tak się stanie. Niektórym naprawdę udaje się doprowadzić do upragnionej zmiany. Jednak pewnie każdy z nas doświadczył w tej materii porażek. Ale właściwie to nie o tym chcę pisać. Nie wiem czy zauważyliście, ale tytuł mojej noworocznej lektury jest nieco w stylu blue Monday, to znaczy jakby lekko depresyjny? Nie licuje z moimi czy Waszymi nadziejami na nowy rok 2018, raczej z treścią wiadomości w dzienniku. Dziś rano na przykład przeczytałam, że Korea Północna szykuje atak rakietowy podczas Igrzysk w Pjongczangu. No samo życie…. (więcej…)

Twoje Boże Narodzenie 2017 0

Twoje Boże Narodzenie 2017

Otwórz swoje… uszy czyli „Jezus mówi do Ciebie”  Sarah Young

 

Twoje Boże Narodzenie 2017

„Hmmm. Co by tu zjeść… Nie, nie, nie. Wszystkiego po trochu miało być….”

„Rety, tyle się nasprzątałam przed tymi Świętami, a oni w ciągu paru godzin zrobili z domu stajnię Augiasza!”

„ Ciekawe, co mi kupił tym razem. Oby nie kolejny zestaw opon…. Albo deskę do prasowania. Mężczyźni….” (więcej…)

Zamieszkać z Chrystusem i Marią 0

Zamieszkać z Chrystusem i Marią

W Muzeum Narodowym w Gdańsku przechowywane jest najcenniejsze malowidło wczesno-niderlandzkie w zbiorach polskich: Tryptyk Sądu Ostatecznego, namalowany w latach 1467–1471 w Brugii przez znamienitego malarza Hansa Memlinga (ok. 1435–1494).

(więcej…)

Żeby nie zabrakło miejsca czyli „Zrób miejsce dla Boga” Susan K. Rowland 0

Żeby nie zabrakło miejsca czyli „Zrób miejsce dla Boga” Susan K. Rowland

Żeby nie zabrakło miejsca czyli „Zrób miejsce dla Boga” Susan K. Rowland

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie należę do osób szczególnie pedantycznych. Zapominam, gdzie schowałam różne rzeczy. Po domu leżą rozłożone stery książek, do których jestem przywiązana mniej lub bardziej. Dla pewnych przedmiotów nie potrafię znaleźć miejsca, a jednocześnie nie umiem się zmusić, żeby je wyrzucić. Oprócz tego, trudny do opanowania dziecięcy chaos szalejący wokół mnie. To jest chyba główny powód, dla którego do tej pory zamykałam oczy na problem bałaganu, powtarzając sobie, że kiedy dzieci podrosną, to się tym zajmę i w końcu odgracę całą tę przestrzeń. (więcej…)

Parafia Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie | Logowanie